I Festiwal Jazzowy "Zgierz podszyty Jazzem" jest efektem owocnej współpracy Miejskiego Ośrodka Kultury z Grzegorzem Rogalą - jazzowym puzonistą, kompozytorem, aranżerem, edukatorem, urodzonym i wychowanym w Zgierzu.
Festiwal oparty jest na dwóch filarach - edukacyjnym i koncertowym. Jesienią 2026 roku zaproszeni Artyści z Polski i zza granicy podejmą aktywną współpracę z ośrodkami odpowiedzialnymi za edukację dzieci i młodzieży, m.in. takimi jak Centrum Kultury Dziecka czy Państwowa Szkoła Muzyczna I i II stopnia w Zgierzu, a także z organizacjami wspierającymi wydarzenia rodzinne oraz seniorów. W czasie festiwalowych aktywności odbędą się warsztaty wokalne, autorski program Grzegorza Rogali "Jazz - to nie gryzie" czy warsztaty z improwizacji jazzowej. Kluczowym wydarzeniem Festiwalu są 3 koncerty jazzowe w sali widowiskowej Miejskiego Ośrodka Kultury "Stary Młyn" w Zgierzu:
26 września - Roland Abreu & The Cuban Latin Jazz,
24 października - P.G.R. - Native Jazz Trio (PL/SW/US)
28 listopada - Gosia Hutek Quartet.
Jazz, to muzyka czerpiąca z wielu źródeł etnicznych i kulturowych, dająca się modelować, zależnie od osobowości twórców, co potwierdzają zaproszone na Festiwal zespoły.
Roland Abreu & The Cuban Latin Jazz – Music of Buena Vista w koncertowym wydaniu zabierze publiczność przez świat son cubano, bolera, cha-cha-cha i guajiry.
P.G.R. – Native Jazz Trio, to również jazz o wpływach etnicznych: polskich i szwedzkich z domieszką amerykańskiego west-coast jazzu.
Gosia Hutek Quartet to projekt osadzony w nurcie nowoczesnego jazzu akustycznego, oparty na autorskich kompozycjach liderki oraz twórczej improwizacji.
Dzięki zaproszonym Artystom, ciekawym pomysłom i różnorodnej estetyce I Festiwal Jazzowy "Zgierz podszyty Jazzem" gwarantuje dobrze spędzony czas podczas koncertów i warsztatów. Na Festiwal zapraszają Miejski Ośrodek Kultury „Stary Młyn” w Zgierzu i Agencja Koncertowa Rogala Music.
Dyrektor Programowy Festiwalu
Grzegorz Rogala
czytaj więcej
Zapraszamy na maraton horrorów do Kina w Starym Młynie. Obejrzymy dwa, mocno-mroczne tytuły, które w ostatnim czasie zyskały największe uznanie krytyków filmowych:
1. "Lalka" , "Dolly" - Macy udaje się na leśną wędrówkę ze swoim chłopakiem. W środku lasu para odkrywa upiorną kolekcję lalek i ich równie dziwaczną właścicielkę – ubraną w porcelanową maskę kobietę uzbrojoną w łopatę. Macy zostaje porwana i budzi się w drewnianym domu na odludziu. Od tej pory będzie musiała walczyć o życie z psychopatką, która traktuje ją jak swoją lalkę. Nakręcony na taśmie analogowej horror „Lalka” to przerażający, ultrabrutalny i krwawy hołd dla amerykańskiego horroru lat siedemdziesiątych – z „Teksańską masakrą piłą mechaniczną” na czele.
2. "Witajcie w Hope" - mieszkańcy nadmorskiego miasta Hope walczą o przetrwanie w obliczu ataku tajemniczych istot.
Zrealizowane z wielkim rozmachem kino z pogranicza science fiction i horroru.
MICHAEL FASSBENDER i ALICIA VIKANDER w najdroższym filmie wyprodukowanym w Korei Południowej.
Superprodukcja science fiction tak wybitna, że światową premierę miała w konkursie Festiwalu w CANNES.
Błyskotliwie budowana atmosfera zagrożenia, genialne efekty specjalne i brutalność godna azjatyckiego kina.
Mieszkańcy spokojnego, nadmorskiego miasta Hope zostają odcięci od świata przez śmiercionośne pożary, które trawią okoliczne lasy. Policja otrzymuje liczne meldunki o niezwykłej aktywności drapieżnych zwierząt, które zaczynają atakować ludzi. Wkrótce okazuje się, że te dramatyczne wydarzenia są zapowiedzą czegoś znacznie gorszego. Ludzie zaczynają ginąć w coraz bardziej drastycznych okolicznościach i wkrótce staje się jasne, że Hope stało się celem ataku tajemniczych istot, które nie przypominają ani ludzi, ani zwierząt. Skąd pochodzą, jakie są ich zamiary i czy Hope jest tylko częścią jakiegoś większego planu? Odpowiedzi na te pytania próbuje znaleźć dwójka miejscowych policjantów. Żeby to zrobić muszą jednak przede wszystkim przetrwać.
czytaj więcej